sobota, 2 listopada 2013

Ehhh...

Fiordy są na granicy 25*, ale coś niespieszno im do niej, może dzisiaj coś zdziałają.
W promocji udało się wygrać Ozyrysa - i nigdy więcej w tak kuponożernej udziału nie wezmę, 20k to limit.
Znów rozglądam się za fryzem na GP, przydało by się starego dziada czymś zastąpić. Nie ma ktoś na sell?

Sysie rosną. Syś 113g (2 miesiące temu 79g), sysia 141g (89g na początku września; niech jeszcze raz tyle na wadze przybierze i trzeba będzie budować inkubatorek na jajca :)). Mała pipka zważyć się nie dała, z pudełeczka uciekała. Ale tak organoleptycznie na wadze nie traci, powoli rośnie. Zapasów w zamrażarce gdzieś do połowy grudnia powinno wystarczyć, a potem znów trzeba partię ciut większych zamówić, przydało by się tak po równo myszy, masto i szczurów, coby się nie zablokowały na jednym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz