środa, 20 listopada 2013

Jak wku*wić 90% graczy howrse i podnieść ego jednemu

Krótki poradnik w wersji łopatologicznej i jednopunktowej:
1. Nie zgodzić się z "fienszościom"
Cóż, miałam nick zamazać, ale w sumie czemu? Niech się dziecko czuje dowartościowane.
Nie ma to jak poczytać sobie za zasługę, że "pozbyła się" mnie z tematu (cóż - znacie powiedzenie "nie kłóć się z głupszym od siebie, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pobije doświadczeniem"? Czasem by to się nie sprawdziło, to mądrzejsza strona tej dyskusji ustępuje, głupsza... cóż... chwali się tym na forum ;)). Spływa to po mnie jak po kaczce. Zwisa i powiewa. No ale niech dziecko ma ta frajdę, że w potyczce słownej pokonało kogoś starszego od siebie.

Rozumiem, że jakbym wieszała psy na Owliencie o wprowadzanych zmianach to tacy "gracze" (cudzysłów celowy) po główce by mnie głaskali.
Ale postaw się okoniem, to już jesteś be. Od tego bezstresowego wychowania to się niektórym w d.... poprzewracało. "Daj za darmo to, daj za darmo tamto - bo ona ma! I ja też chcę! Ja ŻĄDAM! WYMAGAM! Nie kupiłem nawet jednego kuponu, ale WYMAGAM! Bo ona ma!". Taaak, nie ma to jak konstruktywna opinia od gracza z dwoma tygodniami stażu.
Sama na Howrse gram od początków polskiego serwera, wcześniej długi czas na International, przeżyłam wiele zmian, jedne były lepsze, inne gorsze, do każdej się człowiek przyzwyczajał i nauczył je oceniać.

Decyzja o wycofaniu diamentów JEST słuszna. I nadal będę tak twierdzić, dzieci mogą sobie myśleć (chociaż pytanie podstawowe czy w ogóle to robią) co im się żywnie podoba. Boskie w każdym RO, boski w kole fortuny, boski za rejestrację, boski za każde pierdnięcie. Efekt identyczny jak ten na filmiku:
Czyż nie podobne?
Gimbusiarnia ma żałobę po diamentach - a tak mnie zastanawia czemu? Nie mając boskich, które by je dawały, z ofert partnerskich rzadko coś dostaną, czasem tylko jakiś samotny w RO. I o to tyle plucia? O te kilka diamentów, które nijak nie przybliżą ich do wymarzonego boskiego? Podałam sposób jak boskiego dostać nie wydając złotówki - be. "Bo ty masz boskie". Mam, bo oszczędzam i nie kupuję ZJ "bo konicek tak pienknie bendzie wylondał" czy RO poza promocją. Niektórym (czy może raczej większości tych "przeciw zmianom") idea oszczędzania i planowania wydatków jak widać obca zupełnie. Ale popluć na forum można zawsze.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Ewolucja wsteczna

Od razu mówię, ze to moje wywnętrzenia pod wpływem lektury forum.
Toż szlag człowieka trafia na pierdyliard pytań "Ile warty ten koń?" (no już klękam i po nóżkach całuję, że w ogóle ma to formę pytania). Czy naprawdę obecnie bachory są tak rozwydrzone i rozkapryszone, że wszystko MUSZĄ mieć podane w możliwie najprostszych słowach (bo trudniejszych toto nie zrozumie) pod nos? Czy naprawdę aż tak olbrzymiego wysiłku umysłowego wymaga porównanie z innymi na sprzedażach?
Obrazek drugi: zadawanie pytań, na które odpowiedź jest w Pomocy... No błagam, czytać to się dzieci uczą jeszcze w zerówce... Ale znów "Chrabiostfo" życzy sobie gotowej odpowiedzi na już, teraz, natychmiast. Bo jak nie to napisze taki kolejnych 50 postów o jakże budującej treści "nooo?", "halooo jest tu krtoś?" w kolejne 30 sekund od zadania pytania. Więc hołoto siedzieć i natychmiast odpisywać na takie pytania, bo jak nie to on się z wami policzy, że jego życzenie nie zostało natychmiast spełnione.
Zmuś takiego do samodzielnego znalezienia odpowiedzi to ci jeszcze odpyskuje, że "NIE MA!"...
Oj kiepsko widzę przyszłość gry, jeśli tacy "uszytkofnicy" będą zakładać konta, kiepsko...

Jak to napisał Terry Pratchett:
Daj komuś ogień, a będzie mu ciepło przez jeden dzień, ale wrzuć go do ognia, a będzie mu ciepło do końca życia.

Jak się takiego lenia obrzydliwego patentowanego nie zmusi by sam znalazł odpowiedź to będzie taki spamował na forum po wsze czasy...

sobota, 2 listopada 2013

Ehhh...

Fiordy są na granicy 25*, ale coś niespieszno im do niej, może dzisiaj coś zdziałają.
W promocji udało się wygrać Ozyrysa - i nigdy więcej w tak kuponożernej udziału nie wezmę, 20k to limit.
Znów rozglądam się za fryzem na GP, przydało by się starego dziada czymś zastąpić. Nie ma ktoś na sell?

Sysie rosną. Syś 113g (2 miesiące temu 79g), sysia 141g (89g na początku września; niech jeszcze raz tyle na wadze przybierze i trzeba będzie budować inkubatorek na jajca :)). Mała pipka zważyć się nie dała, z pudełeczka uciekała. Ale tak organoleptycznie na wadze nie traci, powoli rośnie. Zapasów w zamrażarce gdzieś do połowy grudnia powinno wystarczyć, a potem znów trzeba partię ciut większych zamówić, przydało by się tak po równo myszy, masto i szczurów, coby się nie zablokowały na jednym.