poniedziałek, 16 września 2013

16.09.2013

Howrse:
- Fiordy dobyły do 21 gwiazdki, ale znów się zablokowały :-/
- Quartery jak dobrze pójdzie dostaną się jutro do pierwszej dziesiątki rasy, podium już niedaleko
- Ogólnie mam lenia, sporo koni leży odłogiem, pewnie jak się zacznę znów wyrabiac to do nich powrócę

Animalkowe:
- Rybcie miały restart. Już nie mogłam patrzeć na to akwarium. Wczoraj dokupiłam 2 paczki żwirku. Powiedzcie mi po kiego grzyba na opakowaniach jest napisane, że płukany, a niżej "przed użyciem wypłukać"? Skoro bez płukania woda przypomina bardzo błotniste malezyjskie dziury w czasie pory deszczowej (znaczy się widoczność zerowa). Na początku jeszcze miałam wizję plaży na froncie, albo ścieżkę z piasku... Tjaaa, szybko mi przeszło, jak kręgosłup od schylania się nad miską żwiru zaczął się buntować.
- Z sy też się pozmieniało: Evra zamieszkała w terrarium (fakt, że robionym na szybko, więc nieszczególnie widowiskowo), a pudło które zwolniła zajęła Vena (w faunaboksie coś ciasnawo się zrobiło). Która z kolei wczoraj sama (!) upolowała i zeżarła oseska (liczyłam na łut szczęścia że może się odblokuje więc dostała żywego; oby teraz poszło z górki i za kilka dni skusiła się na nieruchomego, w razie czego zacznę od ubitego, może z rozpędu zje)

czwartek, 5 września 2013

05.09.2013

Wczoraj stał się cud, urodziły się dwa czołowe fiordziaste - klaczka 700 z kawałkiem i ogierek 697pg.
Kolejny cel: 800pg. A potem powoli do tysiąca.

Vena (znaczy mała sy) nadal sama nie żre, ale chociaż jak przymusem jej wcisnę to nie wypluwa. Dobre i to.
Starsze biegusy masto wcinają aż miło, w takim tempie zapasy z zamrażarki szybko znikną. Chociaż powoli na dobrej drodze ku przeprowadzce i własnej produkcji karmy (i dwóch regiusków, albo hetów na albino, albo piebald :D, obecnie nie uśmiecha mi się dwa razy opłacać ich rejestracji, i kolejnego zboża albo dwóch)